Istotnym elementem codziennego utrzymania struktury naszych TMRów jest paszowóz, w którym nie ma noży. Do takiego rozwiązania musimy mieć wszystkie kiszonki przygotowane na docelową długość. Komponenty trafiające do paszowozu z systemem beznożowym pozostają w tej samej długości. Dzięki takiemu przygotowaniu kiszonek mamy zawsze tę samą długość materiału, zaoszczędzamy czasu codziennej pracy paszowozu (nie musi ciąć), ale nie tylko… Nie trzymamy się zasady: najpierw długie potem krótkie, co jest bardzo istotne w paszowozach z nożami. Nasz paszowóz zawsze pracuje w systemie „po drodze”, dzięki temu nie wykonuje tylu kilometrów. Najważniejszą zaletą takiego rozwiązania jest bardzo mała możliwość „przekręcenia” TMRu, czyli zbyt dużego rozdrobnienia (czytaj nabytej papkowatości).
W temacie pocięcia najtrudniej mają gospodarstwa stosujące baloty (dla wtajemniczonych pampersy). One pochłaniają najwięcej czasu pracy paszowozu. Korzystając z takiego rozwiązania, trzeba skrupulatnie pilnować czasu cięcia, również należy brać poprawkę na tępiące się noże. Jeśli Wasza kiszonka z traw nie zostanie doprowadzona do długości 4-6 cm, ułatwi to sortowanie krowom. One skubane, bardzo szybko się tego uczą. Dominujące zwierzęta wybierają drobne części TMRu (głównie pasze treściwe), tym samym wpędzają się często w kwasicę, a słabsze krowy (często te po porodzie) jedzą przesortowaną mieszankę, w której nie rzadko brakuje energii, czym wpadają w ketozę. A więc: HODOWCO! STRUKTURA TMRu KLUCZEM DO SUKCESU (zawsze mi się podobały takie hasła z PRLu- to akurat moje).

Źródło:
Profil socialmedia Sgariboldi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *